Blog o codzienności. O historiach prawdziwych, zaobserwowanych, naszych. O sprawach ważnych, koniecznych i tych mniej istotnych. O drobiazgach tkających życie, radości z rzeczy małych, ufności nie zawsze łatwej. O pięknie, sile marzeń i zwyczajności dnia. Poszukiwaniach, pytaniach i odnajdywaniach. O sercu kobiety... Jest mi niezmiernie miło gościć Cię tutaj. Usiądź wygodnie, poczuj się dobrze, jak u siebie. Kawy czy herbaty?

piątek, 11 grudnia 2015

Tylko godzinka (z cyklu Spotkania z Mistrzem)

Jedna, krótka godzinka. Tylko jedna w całym tygodniu. I tylko jedna tak wyjątkowa. A jednak ciężko mi ją było dziś wygospodarować. Bo przecież...

...bo przecież jeszcze tyle rzeczy dziś do zrobienia, tyle e-maili do napisania, przecież babcia czeka na telefon. A w dodatku trzeba jeszcze zakupy zrobić, i mieszkanie ogarnąć, bo jutro z rana wyjeżdżam na weekend. Czy zatem nie wystarczyłoby dziś zostać tylko na 10 minut na adorację? No dobrze, może 15? Koniecznie trzeba aż godzinę? Tak. Koniecznie. Bo to jest święta godzina. To godzina, w której odradza się to, co umarłe, oczyszcza to, co zbrukane, uzdrawia to, co chore. Przyjdź, Panie Jezu i rozszerzaj mój umysł, bym mogła pojąć więcej i zobaczyć więcej. Rozszerzaj moje serce, bym mogła kochać  mocniej i być dla tych, którzy potrzebują. Opalaj mnie promieniami Twojej miłości, ogrzewaj mnie Twoim ciepłem, oświecaj Twoim Słowem. Potrzebuję Ciebie, potrzebuję Twoich wskazówek, potrzebuję Twojej miłości. Zostaję zatem, by z Tobą pobyć, by Cię posłuchać, by Cię wielbić. "Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą występnych, nie wchodzi na drogę grzeszników i nie siada w kręgu szyderców, lecz ma upodobanie w Prawie Pana, nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą. Jest on jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, które wydaje owoc w swoim czasie, a liście jego nie więdną; co uczyni, pomyślnie wypada" (Psalm 1). Skrótacja tego Słowa zaprowadziła do Księgi Jozuego (Joz 1,8), do Psalmu 119, do Jeremiasza (Jr 17,8) i w końcu do Ezechiela (Ez 47, 12). Pan Bóg upomina się o człowieka.


(fot. AJ)





1 komentarz:

  1. Też tak mam, że ciężko mi się zebrać na adorację. Ale wracam po niej zawsze uskrzydlona. Odnowiona. Zawsze warto zostać, zawsze;) Madzia M.

    OdpowiedzUsuń